Song Cover Image

Wniosek o zabezpieczenie dowodów

Wnoszę o zabezpieczenie wszystkich dowodów dotyczących działań Macieja Czekaja oraz osób współdziałających przy czynnościach wobec zgromadzenia. Wnoszę o zabezpieczenie monitoringu miejskiego. Wnoszę o zabezpieczenie nagrań Policji. Wnoszę o zabezpieczenie nagrań Straży Miejskiej. Wnoszę o zabezpieczenie nagrań uczestników. Wnoszę o zabezpieczenie transmisji internetowych. Wnoszę o zabezpieczenie notatek służbowych. Wnoszę o zabezpieczenie korespondencji urzędowej. Wnoszę o zabezpieczenie poleceń telefonicznych i radiowych. Wnoszę o zabezpieczenie danych osób, które podejmowały decyzje wobec zgromadzenia. Wnoszę o ustalenie, którzy funkcjonariusze Policji byli obecni przy Macieju Czekaju. Wnoszę o ustalenie, którzy funkcjonariusze Straży Miejskiej uczestniczyli w czynnościach. Wnoszę o ustalenie, kto sporządzał notatki. Wnoszę o ustalenie, kto przekazywał informacje o rzekomej nielegalności zgromadzenia. Wnoszę o ustalenie, kto decydował o upomnieniach. Każda minuta ma znaczenie. Każda kamera ma znaczenie. Każdy świadek ma znaczenie. Każda rozmowa ma znaczenie. Bo bez dowodów łatwo stworzyć później fikcyjną narrację. Bez dowodów można napisać, że było zagrożenie, którego nie było. Bez dowodów można napisać, że organizator odmówił współpracy, choć żądał podstawy prawnej. Bez dowodów można napisać, że zgromadzenie nie miało treści, choć miało przekaz publiczny, historyczny, kulturalny i obywatelski. Dlatego wnoszę o natychmiastowe zabezpieczenie materiałów, zanim zostaną utracone, nadpisane, zmienione albo selektywnie opisane. To nie jest prośba o uprzejmość. To jest żądanie ochrony prawa do obrony, prawa do sądu i prawa do skutecznego środka odwoławczego. Wnoszę o zbadanie, czy Maciej Czekaj działa samodzielnie, czy wykonuje polecenia przełożonych lub innych nieustalonych osób. Jeżeli otrzymał polecenie, aby mimo braku podstaw faktycznych i prawnych doprowadzić do rozwiązania zgromadzenia „tak czy tak”, wnoszę o ustalenie wszystkich osób, które wydały takie polecenie, przekazały je dalej albo uczestniczyły w jego wykonaniu. Wnoszę o zbadanie, czy nie mamy do czynienia ze zorganizowanym współdziałaniem kilku osób w celu bezprawnego ograniczania wolności zgromadzeń, wolności wypowiedzi i działalności obywatelskiej. W razie potwierdzenia takich okoliczności wnoszę o analizę także pod kątem przepisów dotyczących udziału w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie czynów zabronionych, w tym artykułu dwieście pięćdziesiąt osiem Kodeksu karnego. Nie przesądzam tej kwalifikacji. Żądam jej zbadania. Bo jeżeli urzędnik działa sam, odpowiada sam. Jeżeli działa na polecenie, odpowiada również ten, kto polecenie wydał. Jeżeli kilka osób współdziała, aby systemowo blokować zgromadzenia publiczne, sprawa przestaje być incydentem, a zaczyna być mechanizmem. Dlatego pytam publicznie: Kto zdecydował, że to zgromadzenie ma być upominane? Kto zdecydował, że taniec jest problemem? Kto zdecydował, że polonez wymaga interwencji? Kto zdecydował, że obywatelka polska z zagranicy nie zasługuje na rozmowę? Kto zdecydował, że organ ma działać przeciwko temu zgromadzeniu? Maciej Czekaj powinien odpowiedzieć, czy działa z własnej inicjatywy, czy wykonuje polecenia. Jeżeli wykonuje polecenia, powinien wskazać, od kogo je otrzymał. Nie może być tak, że obywatel widzi interwencję, słyszy groźbę rozwiązania, ale nie wie, kto naprawdę pociąga za sznurki. Państwo prawa wymaga jawności. Państwo prawa wymaga odpowiedzialności. Państwo prawa wymaga nazwisk, dokumentów i podstaw prawnych.