Song Cover Image

cienie w korytażu

Zegar wybił właśnie północ, Nagle w domu gasną światła. Cisza stała się zbyt głośna, Żadna droga nie jest łatwa. Klamka drgnęła całkiem sama, W szafie dziwny skrzypnął zawias. Ktoś usiadł na brzegu łóżka, Choć nikogo nie zapraszasz. (Refren) Cienie tańczą na suficie, Coś tu skrada się o świcie. Zimny szept ucieka z kąta, Strach po domu się rozpląta. Oczy błyszczą prosto z mroku, Nie wykonuj żadnego kroku! (Zwrotka 2) Z korytarza słychać kroki, Powolne, ciężkie i bose. Na ścianie rosną wielkie kształty, Wiatr poruszył Twoim włosem. Chcesz zawołać, lecz głos zniknął, Zimny pot zalewa skronie. Ekran nagle sam się włączył, Widzisz na nim blade dłonie. (Refren) Cienie tańczą na suficie, Coś tu skrada się o świcie. Zimny szept ucieka z kąta, Strach po domu się rozpląta. Oczy błyszczą prosto z mroku, Nie wykonuj żadnego kroku!